Advertisement
Start arrow Serwisy informacyjne arrow Turystyka arrow OD 500  600-lecia GRUNWALDU
04.09.2010.
 
 
OD 500  600-lecia GRUNWALDU PDF Drukuj Email

Wszyscy Polacy dobrze pamiętają, że żadne z wydarzeń historycznych nie zapisało się w pamięci narodu, jak Grunwald. Nic tak mocno nie tkwi żywo w umysłach i sercach Polaków, jak od dziesiątków lat uroczyście obchodzone zwycięstwo – „ Grunwaldzkiej Viktorii „– 15 lipca 1410 rok, kiedy to zjednoczone siły słowiańskie, na czele z królem Polski Władysławem Jagiełłą dały odpór Zakonowi Krzyżackiemu.

 Od tego zwycięstwa już nigdy Zakon Krzyżacki nie doszedł do dawnej potęgi. Grunwald, to symbol narodu polskiego, to znak jedności dla sprawy, zwłaszcza w czasach zaborów, kiedy potrzeba jedności i duchowego wsparcia dla odrodzenia niepodległej Ojczyzny miała znaczenie kluczowe.

Likwidacja armii krzyżackiej pod Grunwaldem położyła kres groźnej ekspansji Zakonu Krzyżackiego, zahamowała ich zaborczą politykę wobec Polski i Litwy. Co prawda w pokoju toruńskim (1411r.), którym zakończyła się „wielka wojna” zwycięstwo grunwaldzkie nie znalazło pełnego odzwierciedlenia: Zakon nie oddał Polsce Pomorza, musiał tylko zrezygnować ze Żmudzi? Jednak już wkrótce potem, w 1466r. po. wojnie trzynastoletniej, w II pokoju toruńskim, osłabiony Zakon Krzyżacki musiał oddać Polsce wszystkie zagrabione ziemie z Pomorzem oraz oddać Malbork ( stolicę Zakonu) i Warmię. To był ostateczny owoc grunwaldzkiego zwycięstwa. Wielkie znaczenie dla jedności sil i budowy przyszlych podstaw majacego się odrodzi niepodleglego państwa polskiego w 1918 roku były z pewnościa uroczystości 500- lecia grunwaldu zorganizowane w Krakowie. Dzis po stu latach od tamtej daty w III RP obchodzimy 600-lece Grunwaldu, już nie jako dążnościowe dzialania na rzecz niepodleglości, gdyż taką mamy od 20 lat, ale potrzeby jedności narodu dla pokonania barier nienawiści, ktorą rodzą głownie dwie partie politycznej prawicy w walce o władzę w Polsce. Może ta rocznica pozwoli na przypomienie tych cudownych chwil, jakie jednoczyły narod z okazji 500-lecia w Krakowie. Wówczas była taka potrzeba polityczna i spoleczna, a dziś potrzeba nam prawości, braterskiej przyjaźni, likwidacji wszelkiej wrofości, w tym szczególnie zaklamania i zamazywania faktów historycznych. Pewną namioastkę poprawności naukowej i historycznej dali najwybitniejsi historycy w sesji naukowej, ktora miala miejsce z okazji 570 rocznicy bitwy pod grunwaldem w ostrodzie w dniach 6- 7 czerwca 1980 roku. przypomnijmy te fakty.

żackiej pod Grunwaldem położyła kres groźnej ekspansji Zakonu Krzyżackiego, zahamowała ich zaborczą politykę wobec Polski i Litwy. Co prawda w pokoju toruńskim (1411r.), którym zakończyła się „wielka wojna” zwycięstwo grunwaldzkie nie znalazło pełnego odzwierciedlenia: Zakon nie oddał Polsce Pomorza, musiał tylko zrezygnować ze Żmudzi? Jednak już wkrótce potem, w 1466r. po. wojnie trzynastoletniej, w II pokoju toruńskim, osłabiony Zakon Krzyżacki musiał oddać Polsce wszystkie zagrabione ziemie z Pomorzem oraz oddać Malbork ( stolicę Zakonu) i Warmię. To był ostateczny owoc grunwaldzkiego zwycięstwa. Wielkie znaczenie dla jedności sil i budowy przyszlych podstaw majacego się odrodzi niepodleglego państwa polskiego w 1918 roku były z pewnościa uroczystości 500- lecia grunwaldu zorganizowane w Krakowie. Dzis po stu latach od tamtej daty w III RP obchodzimy 600-lece Grunwaldu, już nie jako dążnościowe dzialania na rzecz niepodleglości, gdyż taką mamy od 20 lat, ale potrzeby jedności narodu dla pokonania barier nienawiści, ktorą rodzą głownie dwie partie politycznej prawicy w walce o władzę w Polsce. Może ta rocznica pozwoli na przypomienie tych cudownych chwil, jakie jednoczyły narod z okazji 500-lecia w Krakowie. Wówczas była taka potrzeba polityczna i spoleczna, a dziś potrzeba nam prawości, braterskiej przyjaźni, likwidacji wszelkiej wrofości, w tym szczególnie zaklamania i zamazywania faktów historycznych. Pewną namioastkę poprawności naukowej i historycznej dali najwybitniejsi historycy w sesji naukowej, ktora miala miejsce z okazji 570 rocznicy bitwy pod grunwaldem w ostrodzie w dniach 6- 7 czerwca 1980 roku. przypomnijmy te fakty.

GRUNWALD W OPINII WYBITNYCH HISTORYKÓW POLSKI

Na sesji naukowej „Grunwald w świadomości Polaków”, którą w dniach 6-7 czerwca 1980 roku zorganizowało Towarzystwo Miłośników Ziemi Ostródzkiej „Grunwald”, wspólnie z Polskimi Towarzystwem Historycznym, Naczelną Dyrekcją Archiwów Państwowych, Zarządem Głównym ZBOWiD i wojewódzką dyrekcja Archiwów Państwowych w Olsztynie, przybyli wybitni uczeni z referatami: prof. Marian Biskup z referatem pt. „Bitwa grunwaldzka” (geneza – przebieg – dziejowe znaczenie),prof. Andrzej F. Grabski referat pt. „Bitwa Grunwaldzka w świadomości europejskiej XV wieku”, prof. Alfons Klawkowski z referatem pt. „Bitwa grunwaldzka a dorobek polskiej nauki w dziedzinie prawa międzynarodowego w XV wieku”, prof. Henryk Samsonowicz z referatem pt. „Bitwa grunwaldzka w świadomości dawnych pokoleń Polaków”, prof. Tadeusz Walichnowski (ostródzianin) z referatem pt. „Grunwald w świadomości współczesnych pokoleń Polaków”.

świadomości Polaków”, którą w dniach 6-7 czerwca 1980 roku zorganizowało Towarzystwo Miłośników Ziemi Ostródzkiej „Grunwald”, wspólnie z Polskimi Towarzystwem Historycznym, Naczelną Dyrekcją Archiwów Państwowych, Zarządem Głównym ZBOWiD i wojewódzką dyrekcja Archiwów Państwowych w Olsztynie, przybyli wybitni uczeni z referatami: prof. Marian Biskup z referatem pt. „Bitwa grunwaldzka” (geneza – przebieg – dziejowe znaczenie),prof. Andrzej F. Grabski referat pt. „Bitwa Grunwaldzka w świadomości europejskiej XV wieku”, prof. Alfons Klawkowski z referatem pt. „Bitwa grunwaldzka a dorobek polskiej nauki w dziedzinie prawa międzynarodowego w XV wieku”, prof. Henryk Samsonowicz z referatem pt. „Bitwa grunwaldzka w świadomości dawnych pokoleń Polaków”, prof. Tadeusz Walichnowski (ostródzianin) z referatem pt. „Grunwald w świadomości współczesnych pokoleń Polaków”.

Uroczystość została zorganizowana z okazji 570 rocznicy bitwy pod Grunwaldem i była powiązana z bezpośrednim uczestnictwem gości zaproszonych na terenie Pól Grunwaldzkich, Muzeum i zwiedzeniem całego obszaru bitwy, łącznie z obejrzeniem filmu „Krzyżacy”, Aleksandra Forda. W sesji uczestniczyło wielu zaproszonych gości z terenu całego kraju, w tym wielu wybitnych historyków Polski. Plonem sesji było wydawnictwo PWN na zlecenie Naczelnej Dyrekcji Archiwów Państwowych z całością materiałów odbytej sesji, a ponadto z tej okazji została wydana specjalna plakietka ( przez NDAP), której zdjęcie awersu umieszczono na wydawnictwie PWN.

ść została zorganizowana z okazji 570 rocznicy bitwy pod Grunwaldem i była powiązana z bezpośrednim uczestnictwem gości zaproszonych na terenie Pól Grunwaldzkich, Muzeum i zwiedzeniem całego obszaru bitwy, łącznie z obejrzeniem filmu „Krzyżacy”, Aleksandra Forda. W sesji uczestniczyło wielu zaproszonych gości z terenu całego kraju, w tym wielu wybitnych historyków Polski. Plonem sesji było wydawnictwo PWN na zlecenie Naczelnej Dyrekcji Archiwów Państwowych z całością materiałów odbytej sesji, a ponadto z tej okazji została wydana specjalna plakietka ( przez NDAP), której zdjęcie awersu umieszczono na wydawnictwie PWN.Przytoczę niektóre fragmenty z referatów wygłoszonych na sesji w dniach 6-7 czerwca 1980 roku w Ostródzie: prof. Marian Biskup tak m.in. mówił: „Walka, którą źródła polskie i historiografia nazywały „bitwą pod Grunwaldem”, a niemiecka „pod Tannenbergiem” (Stębarkiem), stała się największą bitwa w dziejach Polski średniowiecznej, a także Europy tego okresu (...) była to walka o właściwe miejsce, jeśli nie istnienie suwerenne, Polski i Litwy w tworzącym się nowym porządku późnośredniowiecznej Europy środkowo – wschodniej i wyrugowanie najgroźniejszego przeciwnika – niemieckiego Zakonu: instytucji wykorzystującej pod hasłem misji zbrojnej zasady swego różnego etycznie państwa i poparcie zaplecza także ideowego zachodniej Europy, z Rzeszą na czele, dla utrzymania i rozbudowy swojego państwa w interesie niemieckiej, średniej szlachty, a przy deptaniu pozycji i interesów ludów słowiańskich i bałtyckich”.

Prof. Andrzej F. Grabski tak m.in. mówił:.. ”Klęska armii Zakonu na polach pod Grunwaldem 15 lipca 1410 roku dla wielu współczesnych była zupełnym zaskoczeniem. Według relacji Jana Długosza pierwsze wieści o katastrofie, jakie nadeszły do Malborka, uznano tam za nieprawdopodobne. Pogłoski, jakoby Zakon odniósł nowy triumf nad swymi przeciwnikami, rozeszły się na terenie Niemiec. Nawet w samym Krakowie nie wszyscy chcieli dać wiarę królewskiemu zwycięstwu. (...) Triumf grunwaldzki był zwycięstwem sprawiedliwości nad nieprawością Zakonu w warunkach, kiedy król Polski nie mógł był osiągnąć sprawiedliwości na innej drodze. Klęska grunwaldzka stanowiła wymierzoną przez króla Polski karę niebios, Bóg bowiem widocznie sprzyjał królowi, walczącemu w obronie słusznej sprawy.”

ł:.. ”Klęska armii Zakonu na polach pod Grunwaldem 15 lipca 1410 roku dla wielu współczesnych była zupełnym zaskoczeniem. Według relacji Jana Długosza pierwsze wieści o katastrofie, jakie nadeszły do Malborka, uznano tam za nieprawdopodobne. Pogłoski, jakoby Zakon odniósł nowy triumf nad swymi przeciwnikami, rozeszły się na terenie Niemiec. Nawet w samym Krakowie nie wszyscy chcieli dać wiarę królewskiemu zwycięstwu. (...) Triumf grunwaldzki był zwycięstwem sprawiedliwości nad nieprawością Zakonu w warunkach, kiedy król Polski nie mógł był osiągnąć sprawiedliwości na innej drodze. Klęska grunwaldzka stanowiła wymierzoną przez króla Polski karę niebios, Bóg bowiem widocznie sprzyjał królowi, walczącemu w obronie słusznej sprawy.”

Prof. Alfons Klawkowski z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu tak m.in. mówił: ”W arsenale zbrojeniowym wojny dyplomatycznej znalazły się również narzędzia prawa międzynarodowego – i to zarówno po stronie krzyżackiego agresora, jak i oczywiście po stronie atakowanej przez niego Polski. Ta ostatnia zresztą dysponowała dokumentacja tych zwycięstw szczególnie starannie przygotowaną pod względem prawnym. Dowodem tego są prace dwóch wybitnych profesorów prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego.

ł: ”W arsenale zbrojeniowym wojny dyplomatycznej znalazły się również narzędzia prawa międzynarodowego – i to zarówno po stronie krzyżackiego agresora, jak i oczywiście po stronie atakowanej przez niego Polski. Ta ostatnia zresztą dysponowała dokumentacja tych zwycięstw szczególnie starannie przygotowaną pod względem prawnym. Dowodem tego są prace dwóch wybitnych profesorów prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Pierwszy rektor odrodzonego Uniwersytetu Jagiellońskiego, Stanisław ze Skarbimierza opracował kazanie, a właściwie traktat „De bellis iustis” ( o wojnach sprawiedliwych), który powstał najpóźniej w połowie 1410 roku. Drugi zaś rektor, Paweł Włodkowic z Brudzenia, jest autorem licznych traktatów prawniczych o nowatorskich i pionierskich elementach, które wywarły wielki wpływ na rozwój prawa międzynarodowego.

ńskiego, Stanisław ze Skarbimierza opracował kazanie, a właściwie traktat „De bellis iustis” ( o wojnach sprawiedliwych), który powstał najpóźniej w połowie 1410 roku. Drugi zaś rektor, Paweł Włodkowic z Brudzenia, jest autorem licznych traktatów prawniczych o nowatorskich i pionierskich elementach, które wywarły wielki wpływ na rozwój prawa międzynarodowego.

(...). Na podstawie analizy i publikacji tych prac można wykazać, że Polska wniosła do rozwoju powszechnego prawa międzynarodowego nowatorskie koncepcje i przyczyniła się do formowania nowych instytucji prawnych w ramach społeczności międzynarodowej...”

żna wykazać, że Polska wniosła do rozwoju powszechnego prawa międzynarodowego nowatorskie koncepcje i przyczyniła się do formowania nowych instytucji prawnych w ramach społeczności międzynarodowej...”

Prof. Henryk Samsonowicz tak m.in. mówił: „Nie ulega wątpliwości, że samo wydarzenie z 15 lipca 1410 roku wykraczało poza przeciętność. Była to jedna z największych bitew średniowiecznej Europy ( łącznie około 60 000 walczących), przynosząca efekty interesujące kraje od Wołgi po Pireneje, zmieniająca układ sił w środkowej Europie na przeciąg paru stuleci. Grunwald był, bowiem na pewno wydarzeniem wykraczającym poza oceny granic lokalnych czy państwowych. Jako pierwszy na tę skale demonstracja siły polsko – litewskiej od samego początku stał się on wydarzeniem budzącym bardzo żywe uczucia i trafiającym do legendy. (...). Triumf młodszej Europy ładnie wyraził Jan Długosz, pisząc o świetnym zwycięstwie. Oczywiście – w słusznej sprawie, miłej Bogu” miecze z dymy Władysławowi przysłane do dziś zachowują W odpowiedzi na Krakowie, odświeżając wiecznie pamięć wyniosłości i klęski Krzyżaków a pokory i triumfu Króla Władysława”. Po przyniesieniu zaś ciała wielkiego mistrza Jagiełło miał – według Długosza – powiedzieć: „ patrzcie rycerze moi, jak zgubna jest pycha i wyniosłość wobec Boga. Oto ten, który wczoraj tyle królestw i państw swojemu przeznaczył panowaniu, któremu wydawało się, że w potędze nikomu sobie równego, leży pozbawiony wszelkiej swoich pomocy, nędznie zabity, okazując swoim upadkiem, o ile duma jest niższa od pokory.”(...). Oczywiście, dzieje bitwy weszły na stałe do historii Polski, stanowiąc powtarzaną – proza, jak w kronice M. Bieleckiego, lub mową M. Sryjkowskiego – wersje Długosza, nieco zmienioną i modyfikowaną. Wszystkie też one zawierały mniej lub bardziej fantastyczne ilustracje utrwalające stały kanon wiedzy o wielkości bitwy i niektórych jej bohaterach.”

ł: „Nie ulega wątpliwości, że samo wydarzenie z 15 lipca 1410 roku wykraczało poza przeciętność. Była to jedna z największych bitew średniowiecznej Europy ( łącznie około 60 000 walczących), przynosząca efekty interesujące kraje od Wołgi po Pireneje, zmieniająca układ sił w środkowej Europie na przeciąg paru stuleci. Grunwald był, bowiem na pewno wydarzeniem wykraczającym poza oceny granic lokalnych czy państwowych. Jako pierwszy na tę skale demonstracja siły polsko – litewskiej od samego początku stał się on wydarzeniem budzącym bardzo żywe uczucia i trafiającym do legendy. (...). Triumf młodszej Europy ładnie wyraził Jan Długosz, pisząc o świetnym zwycięstwie. Oczywiście – w słusznej sprawie, miłej Bogu” miecze z dymy Władysławowi przysłane do dziś zachowują W odpowiedzi na Krakowie, odświeżając wiecznie pamięć wyniosłości i klęski Krzyżaków a pokory i triumfu Króla Władysława”. Po przyniesieniu zaś ciała wielkiego mistrza Jagiełło miał – według Długosza – powiedzieć: „ patrzcie rycerze moi, jak zgubna jest pycha i wyniosłość wobec Boga. Oto ten, który wczoraj tyle królestw i państw swojemu przeznaczył panowaniu, któremu wydawało się, że w potędze nikomu sobie równego, leży pozbawiony wszelkiej swoich pomocy, nędznie zabity, okazując swoim upadkiem, o ile duma jest niższa od pokory.”(...). Oczywiście, dzieje bitwy weszły na stałe do historii Polski, stanowiąc powtarzaną – proza, jak w kronice M. Bieleckiego, lub mową M. Sryjkowskiego – wersje Długosza, nieco zmienioną i modyfikowaną. Wszystkie też one zawierały mniej lub bardziej fantastyczne ilustracje utrwalające stały kanon wiedzy o wielkości bitwy i niektórych jej bohaterach.”

Takim charakterystycznym przykładem niech będzie Kazimierza Lubeckiego: „ODA NA GRUNWALD”

ładem niech będzie Kazimierza Lubeckiego: „ODA NA GRUNWALD”

Grunwald. Więc serce budzi się, tęży –

ęc serce budzi się, tęży –

Dreszcz życia przebiegł przez nerwów rdzeń –

życia przebiegł przez nerwów rdzeń –

I ręka sama szuka oręża

I piersi pełne są wzniosłych pień!

łne są wzniosłych pień!

O, Grunwald! Grunwald! Nasz miecz i wian,

Nasz blask i nasza moc i natchnienie!

Otoś duchowi naszemu dan

ś duchowi naszemu dan

Na drogę i na czyn, na płomienie!!!

ę i na czyn, na płomienie!!!

Słychać z przeszłości otchłani

łychać z przeszłości otchłani

Szum wiatru, łopot sztandarów

łopot sztandarów

I hymnu do Niebieskiej Pani

I ałłakowanie Tatarów...

łłakowanie Tatarów...

Grzmią działa z czasów ciemnicy

ą działa z czasów ciemnicy

I kruszce dzwonią rozgłośnie,

ą rozgłośnie,

A pieśń ku Bogurodzicy

śń ku Bogurodzicy

Nad chaos wrzasku wciąż rośnie.

ąż rośnie.

A jako piorun wśród tuczy,

śród tuczy,

Tak rozkaz Witolda strzela –

To jak przeciwny wiatr huczy

Krzyżacki zew Zbawiciela!

żacki zew Zbawiciela!

I oto już przed naszymi oczyma

ż przed naszymi oczyma

Grube mgły wieków widnieją czerwienią

ły wieków widnieją czerwienią

I przejrzym je i dal nas nie powstrzyma:

Grunwaldzkie pola bitwą się płomienią!

ą się płomienią!

Przebóg! To żywy pożar kraj ten trawi,

żywy pożar kraj ten trawi,

Srebrzyste trzęsąc skry w gaju, po łące –

ęsąc skry w gaju, po łące –

Jak ogień, kłębią się rycerze krwawi

ń, kłębią się rycerze krwawi

I wszędy palą się wojska walczące!

ędy palą się wojska walczące!

Jak w zarze suche krzaki, trzeszczą włócznie,

ą włócznie,

Dymem się wznosi krwi, ziemi kurzawa,

ę wznosi krwi, ziemi kurzawa,

I ciał pożoga przerwała się hucznie

ł pożoga przerwała się hucznieI śmierć czerwona nastawa.

O! Niech się kręci bój luty!

ę kręci bój luty!

Niech się to rychło odmienia!

ę to rychło odmienia!

Niechaj się skrócą minuty

ę skrócą minuty

Samego o nim wspomnienia!

Stalowa trwoga podcina

Kolana widza i serce:

To s
ądów Bożych godzina

Na zbrodnię i na mordercę!...

ę i na mordercę!...

I zwolna, nibyto po burzy kwiaty,

Wstają chorągwi wielkie tulipany

ą chorągwi wielkie tulipany

I krasne róże i modre bławaty,

że i modre bławaty,

A słony skwar oczyszcza wiew wiośniany.

łony skwar oczyszcza wiew wiośniany.

W ogrodzie takim Król i Wielki Książe,

ąże,

Już w gronostajach na zbroi żelazie,

ż w gronostajach na zbroi żelazie,

W uścisk serdeczny z Piastami się wiąże

ścisk serdeczny z Piastami się wiąże

I czci Sułtana i wołoskie Kniazie.

łtana i wołoskie Kniazie.

A wir wojenny cicho się rozwikła:

ę rozwikła:

Garstka Krzyżaków niedobitych nikła,

żaków niedobitych nikła,

Wróci na Malbork z Mistrzem swym na marach,

Nasi na Wawel zaś w wieńcach, sztandarach!

ś w wieńcach, sztandarach!

O, blasku grunwaldzki nasz,

Który otaczasz nam głowę?

łowę?

Ty nie tylko lśnisz i drgasz,

śnisz i drgasz,

Jak wspomnienie purpurowe?–

Lecz tyś jest złocisty siew

ś jest złocisty siew

Ognia w serca, ognia w żyły –

żyły –

Tyś narodu święty gniew,

ś narodu święty gniew,

Strząsający grobu bryły!!!

ąsający grobu bryły!!!Święć się nam, Grunwaldzie święć,

Spłosz senność i zmory senne,I wolno

łosz senność i zmory senne,I wolności wskrześ nam chęć,

Pobudź myśli promienne!

ź myśli promienne!

Jasna błyskawica trwa

łyskawica trwa

Wskroś nas przenika i wzrusza, -

ś nas przenika i wzrusza, -

O! Niechaj trwa! O, niechaj trwa!

Hej! Zrywa się polska dusza! – „

ę polska dusza! – „

Tyle „Oda na Grunwald”. Oczywiście dla ludzi wrażliwych Polska to nie statystyki ani skale, ani rząd czy posłowie i senatorzy – tylko poezja. Pamiętajmy, że „Viktorii Grunwaldzkiej”, jak opisali to wybitni historycy poświęcono wielo utworów poetyckich od najdawniejszych wieków do współczesności. Przytoczę w tym miejscu Michała Zielińskiego, twórcy słynnej pieśni żołnierskiej „Serce w plecaku” ( powstała w 1933r), ale gdy poeta i kompozytor znalazł się z pułkiem przybyłym do Ostródy w początkach 1945 roku, to w lipcu z okazji koszenia zboża napisał piosenkę: „Dożynki Grunwaldzkie”. Natomiast na 500-lecie bitwy pod Grunwaldem społeczeństwo polskie mimo, że było pod zaborami dokonało wielkiego czynu odsłaniając w dniu 15 lipca 1910 roku „Pomnik Grunwaldzki” w Krakowie. A co w przemówieniu na odsłonięcie „Pomnika Grunwaldzkiego”, w przemówieniu z okazji 500-lecia bitwy pod Grunwaldem powiedział Ignacy Paderewski:? „Dzieło na które patrzymy, powstało z nienawiści. Zrodziła je miłość głęboka do Ojczyzny nie tylko w jej minionej wielkości i dzisiejszej niemocy, lecz i w jej jasnej, silnej przyszłości.

ście dla ludzi wrażliwych Polska to nie statystyki ani skale, ani rząd czy posłowie i senatorzy – tylko poezja. Pamiętajmy, że „Viktorii Grunwaldzkiej”, jak opisali to wybitni historycy poświęcono wielo utworów poetyckich od najdawniejszych wieków do współczesności. Przytoczę w tym miejscu Michała Zielińskiego, twórcy słynnej pieśni żołnierskiej „Serce w plecaku” ( powstała w 1933r), ale gdy poeta i kompozytor znalazł się z pułkiem przybyłym do Ostródy w początkach 1945 roku, to w lipcu z okazji koszenia zboża napisał piosenkę: „Dożynki Grunwaldzkie”. Natomiast na 500-lecie bitwy pod Grunwaldem społeczeństwo polskie mimo, że było pod zaborami dokonało wielkiego czynu odsłaniając w dniu 15 lipca 1910 roku „Pomnik Grunwaldzki” w Krakowie. A co w przemówieniu na odsłonięcie „Pomnika Grunwaldzkiego”, w przemówieniu z okazji 500-lecia bitwy pod Grunwaldem powiedział Ignacy Paderewski:? „Dzieło na które patrzymy, powstało z nienawiści. Zrodziła je miłość głęboka do Ojczyzny nie tylko w jej minionej wielkości i dzisiejszej niemocy, lecz i w jej jasnej, silnej przyszłości.

Zrodziła je miłość i wdzięczność dla tych przodków naszych, co nie po łup, nie zdobyć szli na walki pole, ale w obronie dobrej, słusznej sprawy zwycięskiego dobyli oręża.

ła je miłość i wdzięczność dla tych przodków naszych, co nie po łup, nie zdobyć szli na walki pole, ale w obronie dobrej, słusznej sprawy zwycięskiego dobyli oręża.

Twórcza pomnika i wszyscy, co mu przy pracy byli pomocni, składają hołd ten dziękczynny świętej praojców pamięci: składają go na ołtarzu Ojczyzny jako votum pobożne, błagając te wysokie, świetlane duchy, od wieków już z Bogiem złączone, by wszystkie dzieci tej ziemi natchnęły miłością i zgodą, by rozszerzyły serca nasze, by wyprosiły dla nas i wiary moc i nadziei pogodę, rozwagę, cierpliwość i te dobrą wole, bez której nie ma ani cnót cichych, ani sławnych czynów.

ładają hołd ten dziękczynny świętej praojców pamięci: składają go na ołtarzu Ojczyzny jako votum pobożne, błagając te wysokie, świetlane duchy, od wieków już z Bogiem złączone, by wszystkie dzieci tej ziemi natchnęły miłością i zgodą, by rozszerzyły serca nasze, by wyprosiły dla nas i wiary moc i nadziei pogodę, rozwagę, cierpliwość i te dobrą wole, bez której nie ma ani cnót cichych, ani sławnych czynów.Niech je więc Naród w osobie najwyższego wszystkich ziem polskich Swego dostojnika, tę ofiarę serc naszych miłościwie przyjąć raczy.

Pragniemy gorąco by każdy Polak i Litwin każdy, z dawnych dzielnic Ojczyzny, czy zza Oceanu, spoglądali na ten pomnik jako na znak wspólnej przyszłości, świadectwo wspólnej chwały, zapowiedź lepszych czasów, jako cząstkę własnej, wiarą silnej duszy...

ąco by każdy Polak i Litwin każdy, z dawnych dzielnic Ojczyzny, czy zza Oceanu, spoglądali na ten pomnik jako na znak wspólnej przyszłości, świadectwo wspólnej chwały, zapowiedź lepszych czasów, jako cząstkę własnej, wiarą silnej duszy...

Prastarej, ukochanej stolicy naszej oddajem to dzieło we władanie wieczyste.

ło we władanie wieczyste.

Do prześwietnej Rady stołecznego Grodu, do Jej dzielnego, zasłużonego prezydenta gorącą i usilną zanosimy prośbę, by nad tym pomnikiem zechcieli życzliwą i troskliwą rozciągnąć opiekę”...

świetnej Rady stołecznego Grodu, do Jej dzielnego, zasłużonego prezydenta gorącą i usilną zanosimy prośbę, by nad tym pomnikiem zechcieli życzliwą i troskliwą rozciągnąć opiekę”...

Tyle Ignacy Penderecki na odsłonięciu Pomnika Grunwaldzkiego gorących słów skierował do narodu w Krakowie, gdzie na odzyskanie niepodległości przyszło nam czekać jeszcze 8 lat. Po 20 latach II Rzeczypospolitej przyszła tragedia II wojny światowej i hitlerowcy nie mogli przeboleć faktu, że tu w kwaterze osławionego Franka ( gubernatora „Generalnej Guberni”), w centrum Krakowa stoi „Pomnik Grunwaldzki”. i hitlerowcy go usunęli. Po II wojnie po latach ten pomnik odrodził się jak „Feniks z popiołów”, a głazy ze zniszczonego pomnika znalazły się w Grunwaldzie. Dziś można je oglądać idąc główną trasą od strony parkingu w połowie drogi na wzgórze Grunwaldzie ( po stronie prawej). To one zadają kłam bucie faszystowskiej, która na tej ziemi wszystko co miało związek z chwałą oręża grunwaldzkiego niszczyli. Tak jak niszczyli wszystko co polskie i co o Polsce mówiło ( nawet groby np. grób Gustawa Gizewiusza na cmentarzu „Polska Góra” w Ostródzie) A ile ludzi za wiarę ojców naszych ginęło w hitlerowskich obozach kaźni?

łonięciu Pomnika Grunwaldzkiego gorących słów skierował do narodu w Krakowie, gdzie na odzyskanie niepodległości przyszło nam czekać jeszcze 8 lat. Po 20 latach II Rzeczypospolitej przyszła tragedia II wojny światowej i hitlerowcy nie mogli przeboleć faktu, że tu w kwaterze osławionego Franka ( gubernatora „Generalnej Guberni”), w centrum Krakowa stoi „Pomnik Grunwaldzki”. i hitlerowcy go usunęli. Po II wojnie po latach ten pomnik odrodził się jak „Feniks z popiołów”, a głazy ze zniszczonego pomnika znalazły się w Grunwaldzie. Dziś można je oglądać idąc główną trasą od strony parkingu w połowie drogi na wzgórze Grunwaldzie ( po stronie prawej). To one zadają kłam bucie faszystowskiej, która na tej ziemi wszystko co miało związek z chwałą oręża grunwaldzkiego niszczyli. Tak jak niszczyli wszystko co polskie i co o Polsce mówiło ( nawet groby np. grób Gustawa Gizewiusza na cmentarzu „Polska Góra” w Ostródzie) A ile ludzi za wiarę ojców naszych ginęło w hitlerowskich obozach kaźni?

Wówczas na 500-lecie bitwy pod Grunwaldem w celu pobudzenia ducha narodowego odsłonięto „Pomnik Grunwaldzki” w Krakowie. Jak mówił w wystąpieniu na odsłonięcie pomnika prezydent miasta Krakowa dr Juliusz Leo: „ A jednocześnie rozstrzygnięcia tej kwestii tak palącej i tak drażniącej dokonała zgodna opinia tych dzielnic naszej wielkiej Ojczyzny, gdzie wolno w ciasnym szerokim zakresie pracować nad podniesieniem oświaty narodowej. Padło z Krakowa pierwsze hasło, któremu nikt sprzeciwić się nie śmiał – bo było roztropne, patriotyczne i dostosowane do obecnego nastroju, zbiorowej duszy polskiej. Hasłem tym jak powiada odezwa Wielkopolska, to obowiązek uświęcenia wielkiej rocznicy grunwaldzkiej, czynem odpowiednim naszym czasom, potrzebom, uczuciom.

łonięto „Pomnik Grunwaldzki” w Krakowie. Jak mówił w wystąpieniu na odsłonięcie pomnika prezydent miasta Krakowa dr Juliusz Leo: „ A jednocześnie rozstrzygnięcia tej kwestii tak palącej i tak drażniącej dokonała zgodna opinia tych dzielnic naszej wielkiej Ojczyzny, gdzie wolno w ciasnym szerokim zakresie pracować nad podniesieniem oświaty narodowej. Padło z Krakowa pierwsze hasło, któremu nikt sprzeciwić się nie śmiał – bo było roztropne, patriotyczne i dostosowane do obecnego nastroju, zbiorowej duszy polskiej. Hasłem tym jak powiada odezwa Wielkopolska, to obowiązek uświęcenia wielkiej rocznicy grunwaldzkiej, czynem odpowiednim naszym czasom, potrzebom, uczuciom.

A czynem tym nie mogło być nic innego, jak wielka jednorazowa ofiara całego społeczeństwa na rzecz oświaty narodowej. Temu zawdzięcza powstanie „Fundusz oświaty” związany na zawsze ze wspomnieniem roku grunwaldzkiego.”

ło być nic innego, jak wielka jednorazowa ofiara całego społeczeństwa na rzecz oświaty narodowej. Temu zawdzięcza powstanie „Fundusz oświaty” związany na zawsze ze wspomnieniem roku grunwaldzkiego.”

( tu list Henryka Sienkiewicza, który nie mógł przybyć na uroczystość odsłonięcia pomnika – był już mocno chory). Tu również telegram gratulacyjny, który jako jedyne przesłało z tych terenów Towarzystwo Ludowe z Lubawy.

ł przybyć na uroczystość odsłonięcia pomnika – był już mocno chory). Tu również telegram gratulacyjny, który jako jedyne przesłało z tych terenów Towarzystwo Ludowe z Lubawy.

CO MY POLACY III RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ NA 600-LECIE UCZYNIMY?

Jest 2003 rok. W dniu 28 kwietnia 2003 roku w Grunwaldzie został powołany Komitet Obchodów 600-lecia Bitwy pod Grunwaldem. Co my w 100 lat od tamtej uroczystości , która miała miejsce pod zaborami, dziś w nowym tysiącleciu i w III Rzeczypospolitej, w trakcie akcesji do Unii Europejskiej potrafimy uczynić dla potomnych i upamiętnienia 600-lecia Grunwaldu? Czy my potrafimy tak cudownie zewrzeć nasze szeregi, jak uczynili to nasi przodkowie? Oni podjęli „Fundusz Oświaty”. A jaki fundusz przydał by się nam w III Rzeczypospolitej? Najlepszym z funduszy byłby zapewne ten, który doprowadziłby do likwidacji bezrobocia i nędzy polskiego społeczeństwa. Ale czy na to stać współczesnych polityków, kiedy oni zamiast zwierać szeregi to prowadzą wieczne polityczne boje z trybuny Sejmu RP?

ł powołany Komitet Obchodów 600-lecia Bitwy pod Grunwaldem. Co my w 100 lat od tamtej uroczystości , która miała miejsce pod zaborami, dziś w nowym tysiącleciu i w III Rzeczypospolitej, w trakcie akcesji do Unii Europejskiej potrafimy uczynić dla potomnych i upamiętnienia 600-lecia Grunwaldu? Czy my potrafimy tak cudownie zewrzeć nasze szeregi, jak uczynili to nasi przodkowie? Oni podjęli „Fundusz Oświaty”. A jaki fundusz przydał by się nam w III Rzeczypospolitej? Najlepszym z funduszy byłby zapewne ten, który doprowadziłby do likwidacji bezrobocia i nędzy polskiego społeczeństwa. Ale czy na to stać współczesnych polityków, kiedy oni zamiast zwierać szeregi to prowadzą wieczne polityczne boje z trybuny Sejmu RP?

Pamiętajmy, my Polacy, że kultury lokalne nie giną. Przeciwnie, wiele osób, nawet wyzutych ze swej „małej ojczyzny”, tym bardziej stara się o ich przetrwanie. Na przestrzeni naszych burzliwych dziejów za wiele było zawirowań i dlatego tym bardziej przywiązujemy wielką wagę do narodowych tradycji. Najpiękniejszym tego przykładem jest od dziesiątków lat obchodzenie rocznicy 15 lipca 1410 roku – „Viktorii Grunwaldzkiej”. Z roku na rok robimy to coraz lepiej ogarniając coraz szersze kręgi ludzkie z różnych krajów Europy, w tym głownie dzięki przybywającym na uroczystości Bractwom Rycerskim z całej niemal Europy.

ętajmy, my Polacy, że kultury lokalne nie giną. Przeciwnie, wiele osób, nawet wyzutych ze swej „małej ojczyzny”, tym bardziej stara się o ich przetrwanie. Na przestrzeni naszych burzliwych dziejów za wiele było zawirowań i dlatego tym bardziej przywiązujemy wielką wagę do narodowych tradycji. Najpiękniejszym tego przykładem jest od dziesiątków lat obchodzenie rocznicy 15 lipca 1410 roku – „Viktorii Grunwaldzkiej”. Z roku na rok robimy to coraz lepiej ogarniając coraz szersze kręgi ludzkie z różnych krajów Europy, w tym głownie dzięki przybywającym na uroczystości Bractwom Rycerskim z całej niemal Europy.

Może jeszcze nam daleko do narodzin obywatela europejskiego, a zwłaszcza obywatela Unii Europejskiej. Ale wśród młodych już się zrodziły pierwsze odruchy poczucia wspólnoty – przykład coraz więcej młodych z Bractw Rycerskich Europy na polach bitwy pod Grunwaldem w lipcowe uroczystości. Tu widzimy nie tylko mobilność młodych ich otwartość i przyjaźń, poszerzające się kontakty, które z roku na rok przyczyniają się do coraz liczniejszego udziału w tych uroczystościach gości z innych krajów. Młodzi Europejczycy rozmawiają w jednym języku i ich przyjaźnie są coraz trwalsze.

że jeszcze nam daleko do narodzin obywatela europejskiego, a zwłaszcza obywatela Unii Europejskiej. Ale wśród młodych już się zrodziły pierwsze odruchy poczucia wspólnoty – przykład coraz więcej młodych z Bractw Rycerskich Europy na polach bitwy pod Grunwaldem w lipcowe uroczystości. Tu widzimy nie tylko mobilność młodych ich otwartość i przyjaźń, poszerzające się kontakty, które z roku na rok przyczyniają się do coraz liczniejszego udziału w tych uroczystościach gości z innych krajów. Młodzi Europejczycy rozmawiają w jednym języku i ich przyjaźnie są coraz trwalsze.

Natomiast Niemcy, wszyscy wspólnie, ciągle cierpią jeszcze za winy Hitlera i „tamtego” pokolenia. Zrobili jednak wiele – należy sądzić ,że w Europie to już doceniono – aby przeszłość odeszła do przeszłości, ale pamięć musi wiecznie trwać w narodzie, bowiem zawsze trzeba pamiętać o słowach wypowiedzianych przez filozofów: „ Kiedy przeszłość nie oświetla przyszłości, rozum porusza się w ciemności”. Należy podkreślić, że dziś Niemcy uchodzą za najlepszych Europejczyków, to jest zwolenników Unii Europejskiej, w której oni Polskę i Polaków mile widzą.

ągle cierpią jeszcze za winy Hitlera i „tamtego” pokolenia. Zrobili jednak wiele – należy sądzić ,że w Europie to już doceniono – aby przeszłość odeszła do przeszłości, ale pamięć musi wiecznie trwać w narodzie, bowiem zawsze trzeba pamiętać o słowach wypowiedzianych przez filozofów: „ Kiedy przeszłość nie oświetla przyszłości, rozum porusza się w ciemności”. Należy podkreślić, że dziś Niemcy uchodzą za najlepszych Europejczyków, to jest zwolenników Unii Europejskiej, w której oni Polskę i Polaków mile widzą.

Pamiętajmy, że cechy narodowe nie jest łatwo uchwycić , to raczej zapis wrażeń i obserwacji, które można zbijać innymi uwagami i spostrzeżeniami. Każdy widzi co innego, według swego gustu i wrażliwości. Tym bardziej my Polacy musimy doceniać naszą stałość w pielęgnacji tradycji narodowych, w tym szczególnie tradycji Grunwaldu.

ętajmy, że cechy narodowe nie jest łatwo uchwycić , to raczej zapis wrażeń i obserwacji, które można zbijać innymi uwagami i spostrzeżeniami. Każdy widzi co innego, według swego gustu i wrażliwości. Tym bardziej my Polacy musimy doceniać naszą stałość w pielęgnacji tradycji narodowych, w tym szczególnie tradycji Grunwaldu.

Mimo różnych politycznych zawirowań i krętej naszej historii od pierwszych dni wyzwolenia Polski po II wojnie światowej przez Armię Czerwoną i kroczące u jej boku Wojsko Polskie, to już w czasie zdobywania Grunwaldu przez II front białoruski dowódcy frontu zatrzymali się na jedną godzinę na polach bitwy pod Grunwaldem i wspomnieli ten historyczny fakt sprzed wieków ( 15 lipca 1410 rok), nadali także kilku jednostkom miano „Grunwaldzkich”. A jak było z pierwszą rocznicą w Polsce Ludowej, czyli z 535 rocznicą Grunwaldu?

żnych politycznych zawirowań i krętej naszej historii od pierwszych dni wyzwolenia Polski po II wojnie światowej przez Armię Czerwoną i kroczące u jej boku Wojsko Polskie, to już w czasie zdobywania Grunwaldu przez II front białoruski dowódcy frontu zatrzymali się na jedną godzinę na polach bitwy pod Grunwaldem i wspomnieli ten historyczny fakt sprzed wieków ( 15 lipca 1410 rok), nadali także kilku jednostkom miano „Grunwaldzkich”. A jak było z pierwszą rocznicą w Polsce Ludowej, czyli z 535 rocznicą Grunwaldu?

PIERWSZA PO II WOJNIE ŚWIATOWEJ UROCZYSTOŚĆ NA POLACH GRUNWALDU

ŚWIATOWEJ UROCZYSTOŚĆ NA POLACH GRUNWALDU

W dniu 15 lipca 1945 roku na polach bitwy pod Grunwaldem odbyła się pierwsza powojenna uroczystość zorganizowana przez Ludowe Wojsko Polskie. Żołnierze w szybkim tempie zbudowali pierwszy pomnik, który ustawili u wylotu drogi z Grunwaldem. przy drodze prowadzącej z Dąbrówna przez Samin do Stębarka, Mielna, Pawłowa Olsztynka i Olsztyna. Ten szybko zbudowany przez żołnierzy pomnik stał przez kilkanaście lat. Na polach bitwy uroczystość miała podniosły charakter. Na uroczystości był prezydent Polski Ludowej, Bolesław Bierut, który mianował na stopnie podporucznika pierwszych oficerów, Kościuszkowców z Krakowa. Zgromadzona ludność ( kilka tysięcy osób) głęboko te uroczystość przeżyła. Była to bowiem pierwsza w Polsce patriotyczna i tak podniosła uroczysta chwila, że w wolnym kraju można gromadzić się na polach Grunwaldu, gdzie przed wiekami król Polski, Władysław Jagiełło stoczył jedną z największych średniowiecznych bitew ówczesnej Europy, gdzie po raz pierwszy pokonano Zakon Krzyżacki, który już nigdy nie odzyskał swojej dawnej potęgi. Zgromadzeni na uroczystościach grunwaldzkich ludzie płakali z radości, że kraj jest wolny, nie bacząc na to, że jest pod panowaniem Związku Radzieckiego. Dla nich liczyła się wolna Ojczyzna – Polska. Ogół myślał o tym, że wreszcie pokonana została hitlerowska hydra, że Polska jest wolna i nie zdawała sobie większość sprawy z faktu, że Polska znalazła się w szponach innego tyrana. Miało to nastąpić nieco póżniej ( 1948r.) kiedy nastały czasy stalinowskiego terroru. Kiedy naród coraz bardziej dostrzegał, że ta wolność to pozory, bowiem życie zamknięto w ramach dyktatury proletariatu. Jak wzniośle te hasła nazywano w Polsce Ludowej, ale terror był coraz większy i coraz skuteczniejszy w szczególności do tych, którzy ośmielali się mieć własne zdanie. Szczególne represje dotknęły żołnierzy AK, ludzi pióra, którzy nie podporządkowali się ustrojowi i cenzurze, kułakom, kościołowi katolickiemu i wszyscy ci, którzy ośmielili się mieć odmienne zdanie od oficjalnych czynników politycznych tj. najpierw PPR, później PZPR i wszechwładnej bezpieki.

ła się pierwsza powojenna uroczystość zorganizowana przez Ludowe Wojsko Polskie. Żołnierze w szybkim tempie zbudowali pierwszy pomnik, który ustawili u wylotu drogi z Grunwaldem. przy drodze prowadzącej z Dąbrówna przez Samin do Stębarka, Mielna, Pawłowa Olsztynka i Olsztyna. Ten szybko zbudowany przez żołnierzy pomnik stał przez kilkanaście lat. Na polach bitwy uroczystość miała podniosły charakter. Na uroczystości był prezydent Polski Ludowej, Bolesław Bierut, który mianował na stopnie podporucznika pierwszych oficerów, Kościuszkowców z Krakowa. Zgromadzona ludność ( kilka tysięcy osób) głęboko te uroczystość przeżyła. Była to bowiem pierwsza w Polsce patriotyczna i tak podniosła uroczysta chwila, że w wolnym kraju można gromadzić się na polach Grunwaldu, gdzie przed wiekami król Polski, Władysław Jagiełło stoczył jedną z największych średniowiecznych bitew ówczesnej Europy, gdzie po raz pierwszy pokonano Zakon Krzyżacki, który już nigdy nie odzyskał swojej dawnej potęgi. Zgromadzeni na uroczystościach grunwaldzkich ludzie płakali z radości, że kraj jest wolny, nie bacząc na to, że jest pod panowaniem Związku Radzieckiego. Dla nich liczyła się wolna Ojczyzna – Polska. Ogół myślał o tym, że wreszcie pokonana została hitlerowska hydra, że Polska jest wolna i nie zdawała sobie większość sprawy z faktu, że Polska znalazła się w szponach innego tyrana. Miało to nastąpić nieco póżniej ( 1948r.) kiedy nastały czasy stalinowskiego terroru. Kiedy naród coraz bardziej dostrzegał, że ta wolność to pozory, bowiem życie zamknięto w ramach dyktatury proletariatu. Jak wzniośle te hasła nazywano w Polsce Ludowej, ale terror był coraz większy i coraz skuteczniejszy w szczególności do tych, którzy ośmielali się mieć własne zdanie. Szczególne represje dotknęły żołnierzy AK, ludzi pióra, którzy nie podporządkowali się ustrojowi i cenzurze, kułakom, kościołowi katolickiemu i wszyscy ci, którzy ośmielili się mieć odmienne zdanie od oficjalnych czynników politycznych tj. najpierw PPR, później PZPR i wszechwładnej bezpieki.

Grunwald jednak na swój sposób trwał przez dziesiątki lat. Każdego roku wojsko i harcerze byli głównymi organizatorami obchodów z okazji 15 lipca 1410 roku. Z roku na rok święto to piękniało i przybierało coraz powszechniejszy charakter wojewódzki i ogólnopolski, a póżniej i międzynarodowy.

ł przez dziesiątki lat. Każdego roku wojsko i harcerze byli głównymi organizatorami obchodów z okazji 15 lipca 1410 roku. Z roku na rok święto to piękniało i przybierało coraz powszechniejszy charakter wojewódzki i ogólnopolski, a póżniej i międzynarodowy.

Najważniejsze obchody miały miejsce z okazji 550 rocznicy bitwy pod Grunwaldem w 1960 roku. Wówczas zostały oddane do użytku tereny Pól Grunwaldzkich, na których władze państwowe dokonały odsłonięcia zespołu pomnikowego, Muzeum, amfiteatru i plastycznej mapy ustawienia wojsk przed bitwą. Uroczystości w dniu 15 lipca 1960 roku zgromadziły ponad 100 tysięcy ludzi. Była to wielka ogólnopolska uroczystość, która miała być odpowiedzią na ziomkowskie głosy podnoszone w RFN w sprawach ziem, które Polska otrzymała w wyniku II wojny światowej na zachodzie.

żniejsze obchody miały miejsce z okazji 550 rocznicy bitwy pod Grunwaldem w 1960 roku. Wówczas zostały oddane do użytku tereny Pól Grunwaldzkich, na których władze państwowe dokonały odsłonięcia zespołu pomnikowego, Muzeum, amfiteatru i plastycznej mapy ustawienia wojsk przed bitwą. Uroczystości w dniu 15 lipca 1960 roku zgromadziły ponad 100 tysięcy ludzi. Była to wielka ogólnopolska uroczystość, która miała być odpowiedzią na ziomkowskie głosy podnoszone w RFN w sprawach ziem, które Polska otrzymała w wyniku II wojny światowej na zachodzie.

W kolejnych latach zawsze na dzień 15 lipca przygotowywane były tradycyjne Harcerskie Zloty Grunwaldzkie, a w święcie każdego roku uczestniczyło wojsko. Uroczystości na polach bitwy pod Grunwaldem każdego roku były odświętnie przygotowywane przez długie lata czyniły to władze wojewódzkie ( po likwidacji powiatów w czerwcu 1975 r.). Natomiast po dokonanych zmianach demokratycznych w :Polsce w 1989 roku inicjatywę przejęła gmina Grunwald, która od lat jest wiodącą w organizacji uroczystości z okazji rocznicy 15 lipca 1410 roku. Nadal odbywają się tradycyjne zloty harcerskie, aktywnie uczestniczy Wojsko Polskie, ale do innowacji należą Bractwa Rycerskie. Tych ostatnich z roku na rok przybywa i w 2000 roku na 590 rocznicę bitwy pod Grunwaldem rycerze z różnych stron kraju i z krajów sąsiednich zorganizowali wielkie pokazy bitwy ( brało w tych pokazach ponad 800 rycerzy różnych bractw). Liczba rycerzy Bractw Rycerskich z Polski i Europy z roku na rok rośnie i w ten sposób dokonało się wzbogacenie treści uroczystości z okazji rocznicy bitwy.

ń 15 lipca przygotowywane były tradycyjne Harcerskie Zloty Grunwaldzkie, a w święcie każdego roku uczestniczyło wojsko. Uroczystości na polach bitwy pod Grunwaldem każdego roku były odświętnie przygotowywane przez długie lata czyniły to władze wojewódzkie ( po likwidacji powiatów w czerwcu 1975 r.). Natomiast po dokonanych zmianach demokratycznych w :Polsce w 1989 roku inicjatywę przejęła gmina Grunwald, która od lat jest wiodącą w organizacji uroczystości z okazji rocznicy 15 lipca 1410 roku. Nadal odbywają się tradycyjne zloty harcerskie, aktywnie uczestniczy Wojsko Polskie, ale do innowacji należą Bractwa Rycerskie. Tych ostatnich z roku na rok przybywa i w 2000 roku na 590 rocznicę bitwy pod Grunwaldem rycerze z różnych stron kraju i z krajów sąsiednich zorganizowali wielkie pokazy bitwy ( brało w tych pokazach ponad 800 rycerzy różnych bractw). Liczba rycerzy Bractw Rycerskich z Polski i Europy z roku na rok rośnie i w ten sposób dokonało się wzbogacenie treści uroczystości z okazji rocznicy bitwy.

Nam Polakom nie zależy jednak na tym, byśmy mieli czynić tak jak działo się u Niemców, którzy za wszelką cenę chcieli pomniejszyć znaczenie Grunwaldu, by zatrzeć w pamięci narodu niemieckiego świadomość klęski tam poniesionej i pomniejszyć jej rozmiary, dlatego też swoje zwycięstwo w I wojnie światowej odniesione przez Hindenburga i Ludendorfa nad generałem Samsonowem pod Olsztynkiem nazwali II Tannenbergiem (Stębarkiem). Wybudowano tu mauzoleum Hindenburga, specjalnie dużą stację kolejową, rozpoczęto tworzenie Muzeum Etnograficznego i urządzano każdego roku (parteigi) wielkie (zloty) imprezy młodzieży do Olsztynka.

ży jednak na tym, byśmy mieli czynić tak jak działo się u Niemców, którzy za wszelką cenę chcieli pomniejszyć znaczenie Grunwaldu, by zatrzeć w pamięci narodu niemieckiego świadomość klęski tam poniesionej i pomniejszyć jej rozmiary, dlatego też swoje zwycięstwo w I wojnie światowej odniesione przez Hindenburga i Ludendorfa nad generałem Samsonowem pod Olsztynkiem nazwali II Tannenbergiem (Stębarkiem). Wybudowano tu mauzoleum Hindenburga, specjalnie dużą stację kolejową, rozpoczęto tworzenie Muzeum Etnograficznego i urządzano każdego roku (parteigi) wielkie (zloty) imprezy młodzieży do Olsztynka.Nam Polakom tego nie trzeba, my mamy swoją narodową dumę i umiemy w sposób godny upamiętniać to co jest symbolem naszej narodowej chwały i oręża polskiego i dlatego pamięć o Grunwaldzie wiecznie trwa.

Tak było w przeszłości historycznej, tak było i pod zaborami, tak było w Polsce Ludowej, tak jest i będzie w wolnym demokratycznym kraju III Rzeczypospolitej Polskiej.

ło w przeszłości historycznej, tak było i pod zaborami, tak było w Polsce Ludowej, tak jest i będzie w wolnym demokratycznym kraju III Rzeczypospolitej Polskiej.

Warmiacy i Mazurzy, gdy zaborca nie pozwalał na organizowanie uroczystości upamiętniających zwycięstwo pod Grunwaldem. Wówczas działacze „Rodła” zbierali się na Górze Dylewskiej ( najwyższy szczyt na Mazurach – 312 m. n. p. m. ) i tam „ ładowali swoje przysłowiowe akumulatory”. Otóż warto wiedzieć, że przez Górę Dylewską i Kraków przebiega ten sam południk, a na górze jego przebieg wyznaczały świerki ( do dziś pozostał jedynie jeden świerk z licznej grupy). To właśnie ten południk dawał im duchową łączność z Krakowem i tu nabierali sił do dalszej walki z germanizatorem pruskim. Dla Warmiaków i Mazurów zwycięstwo Grunwaldzkie zawsze budziło nadzieję na zespolenie tych ziem Ojczyzna - Polską

ł na organizowanie uroczystości upamiętniających zwycięstwo pod Grunwaldem. Wówczas działacze „Rodła” zbierali się na Górze Dylewskiej ( najwyższy szczyt na Mazurach – 312 m. n. p. m. ) i tam „ ładowali swoje przysłowiowe akumulatory”. Otóż warto wiedzieć, że przez Górę Dylewską i Kraków przebiega ten sam południk, a na górze jego przebieg wyznaczały świerki ( do dziś pozostał jedynie jeden świerk z licznej grupy). To właśnie ten południk dawał im duchową łączność z Krakowem i tu nabierali sił do dalszej walki z germanizatorem pruskim. Dla Warmiaków i Mazurów zwycięstwo Grunwaldzkie zawsze budziło nadzieję na zespolenie tych ziem Ojczyzna - Polską

Tak bowiem, jak zwycięstwo Grunwaldzkie dawało nadzieję narodowi polskiemu, że wkrótce zaborcy przeminą, że wzmacniało ducha polskiego na przetrwanie, tak jedność, którą umocnił odsłonięty „Pomnik Grunwaldzki” w Krakowie dawał także siłę na przetrwanie ludowi mazurskiemu na drodze duchowej łączności, którą emitowała przez Górę Dylewską na Warmię i Mazury.

ęstwo Grunwaldzkie dawało nadzieję narodowi polskiemu, że wkrótce zaborcy przeminą, że wzmacniało ducha polskiego na przetrwanie, tak jedność, którą umocnił odsłonięty „Pomnik Grunwaldzki” w Krakowie dawał także siłę na przetrwanie ludowi mazurskiemu na drodze duchowej łączności, którą emitowała przez Górę Dylewską na Warmię i Mazury.

Mimo rozwiązania Zakonu w 1525 roku ,jakieś duchy przez wieki krążyły i tak dotrwały do III Rzeszy – hitlerowskiej. Pamiętajmy, że bardzo bliskie były tradycje Zakonu Szpitalników Najświętszej Marii Panny – Krzyżaków, Niemcom Hitlerowskim. Narodowy socjalizm zamierzał wskrzesić Zakon Krzyżacki. W Ordensburgu mieli się wychowywać przyszli władcy świata. Tam ich ćwiczono w konnej jeździe, polowaniu w szkołach partyjnych NSDAP. Uczono ich rządzenia poddanymi narodami. Praktycznie wprawiano ich od 1939 roku na narodzie polskim. Taki, a nie inny obraz pozostawił Zakon Krzyżacki w niemieckiej tradycji historycznej i świadomości nazistowskiego narodu. Zakon Krzyżacki dla narodowych socjalistów stał się szczególnym wzorcem i zachętą. Jednak hitleryzm nie zdążył unicestwić naszego narodu. I tu co byśmy nie powiedzieli jest zasługą Rosji i zachodnich aliantów. Bowiem gdyby wyzwolenie do naszego kraju przyszło o parę lat później pozostało by po Polakach być może jedynie niewolnicze plemię. Hitlerowcy nie zdołali zniszczyć wszystkich dziel sztuki ( zrabowano wiele) i literatury ( chociaż czynili to dość skrupulatnie), które wyrosły na tradycji grunwaldzkiej ( Bitwa pod Grunwaldem , Hołd Pruski i inne dzieła Jana Matejki, „Krzyżacy , Henryka Sienkiewicza i wiele innych). Naród polski ochronił te świętości, bowiem na nie nigdy nie było i nie będzie żadnej ceny. Tak też przetrwała tradycja Grunwaldu, która z wielką siłą odrodziła się po 1945 roku i trwa nieustannie po dzień dzisiejszy.

ązania Zakonu w 1525 roku ,jakieś duchy przez wieki krążyły i tak dotrwały do III Rzeszy – hitlerowskiej. Pamiętajmy, że bardzo bliskie były tradycje Zakonu Szpitalników Najświętszej Marii Panny – Krzyżaków, Niemcom Hitlerowskim. Narodowy socjalizm zamierzał wskrzesić Zakon Krzyżacki. W Ordensburgu mieli się wychowywać przyszli władcy świata. Tam ich ćwiczono w konnej jeździe, polowaniu w szkołach partyjnych NSDAP. Uczono ich rządzenia poddanymi narodami. Praktycznie wprawiano ich od 1939 roku na narodzie polskim. Taki, a nie inny obraz pozostawił Zakon Krzyżacki w niemieckiej tradycji historycznej i świadomości nazistowskiego narodu. Zakon Krzyżacki dla narodowych socjalistów stał się szczególnym wzorcem i zachętą. Jednak hitleryzm nie zdążył unicestwić naszego narodu. I tu co byśmy nie powiedzieli jest zasługą Rosji i zachodnich aliantów. Bowiem gdyby wyzwolenie do naszego kraju przyszło o parę lat później pozostało by po Polakach być może jedynie niewolnicze plemię. Hitlerowcy nie zdołali zniszczyć wszystkich dziel sztuki ( zrabowano wiele) i literatury ( chociaż czynili to dość skrupulatnie), które wyrosły na tradycji grunwaldzkiej ( Bitwa pod Grunwaldem , Hołd Pruski i inne dzieła Jana Matejki, „Krzyżacy , Henryka Sienkiewicza i wiele innych). Naród polski ochronił te świętości, bowiem na nie nigdy nie było i nie będzie żadnej ceny. Tak też przetrwała tradycja Grunwaldu, która z wielką siłą odrodziła się po 1945 roku i trwa nieustannie po dzień dzisiejszy.

Zakończmy naszą refleksję o Grunwaldzie słowami wielkiego naszego pisarza Henryka Sienkiewicza, który będąc już ciężko chory nie mógł przyjechać do Krakowa z Paryża na odsłonięcie pomnika i napisał list. Oto fragment tego listu: „ Łączę się z temi wszystkimi, którzy wierzą niezachwianie, iż obchody dawnych wielkich zwycięstw, wówczas tylko mogą wydać błogosławiony owoc, gdy stają się arką przymierza między dziećmi jednej Ojczyzny – bodźcem do poprawy dusz własnych i zachętą do pracy, do cnoty i publicznej ofiarności...!”

ńczmy naszą refleksję o Grunwaldzie słowami wielkiego naszego pisarza Henryka Sienkiewicza, który będąc już ciężko chory nie mógł przyjechać do Krakowa z Paryża na odsłonięcie pomnika i napisał list. Oto fragment tego listu: „ Łączę się z temi wszystkimi, którzy wierzą niezachwianie, iż obchody dawnych wielkich zwycięstw, wówczas tylko mogą wydać błogosławiony owoc, gdy stają się arką przymierza między dziećmi jednej Ojczyzny – bodźcem do poprawy dusz własnych i zachętą do pracy, do cnoty i publicznej ofiarności...!”

TADEUSZ PETER

mojemazury@wp.pl

Prezes Oddziału Warmińsko - Mazurskiego Stowarzyszenia Autorów Polskich

Ostróda, dnia 2010 - 02 - 22

 

 

 

 

 

 

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Galeria fotografii
Dzisiaj jest

Szukaj z Google
Google


Zamów newsletter
Aby zamówić darmowy serwis prasowy wpisz swój e-mail i naciśnij przycisk

Polityka prywatności
Serwisy płatne
Przykłady
Cennik
Notowania


Gościmy
Odwiedza nas 4 gości
 
Top! Top!