| Tygodniowy Przegląd Rynku Finansowego |
|
|
|
|
Ministerstwo Finansów szacuje inflację za marzec na 4,1 proc. Inflacja w Szwajcarii wzrosła w marcu do 2,6 proc. Gospodarka USA straciła w marcu 80 tys. miejsc pracy
Rynek walutowy POLSKI RYNEK To był ciężki tydzień dla oszczędzających w walutach i dla eksporterów, którzy raczej nie kibicują umocnieniu złotego. Nie mniej nasza waluta zyskiwała na wartości, głównie za sprawą zwiększonego apetytu na ryzyko na światowych rynkach, co dobrze widać po spadku jena. U nas euro spadło do 3,47 PLN i jest najtańsze od sześciu lat. Dolar z kolei spadł do 2,207 PLN i jest najtańszy od lat trzynastu (spora w tym zasługa piątkowych danych z amerykańskiego rynku pracy). Dobry tydzień mieli kredytobiorcy zadłużeni w CHF - kurs franka spadł o 1,8 proc. do 2,197 PLN.
ZAGRANICZNE RYNKI Inwestorzy może i mieli ochotę na realizację zysków z umocnienia euro, ale nie pozwoliły na to dane napływające z USA, w szczególności piątkowe informacje o wzroście stopy bezrobocia do 5,1 proc. W rezultacie, choć dolar jest droższy o 0,5 proc. niż tydzień temu, to jednak euro notowane jest blisko swoich historycznych szczytów na poziomie 1,573 USD. Jen stracił do dolara 2,6 proc., a do euro 2,1 proc., co dobrze obrazuje powrót zaufania inwestorów do ryzykownych aktywów, zwłaszcza po tym, jak bank inwestycyjny Lehman Brothers sprzedał emisję akcji za 4 mld USD, a towarzyszyła temu znaczna nadsubskrypcja. Rynek obligacji POLSKI RYNEK Rentowności obligacji w Polsce ponownie wzrosły, ponieważ inwestorzy nabierają przekonania, że Rada Polityki Pieniężnej zdecyduje się jednak na jeszcze jedną podwyżkę stóp procentowych, skoro gospodarka wciąż nie zdradza oznak spowolnienia, a presja inflacyjna wciąż jest obecna. Rentowność obligacji dwuletnich wzrosła do 6,28 proc. z 6,11 proc. przed tygodniem, a rentowność dziesięciolatek wzrosła do 6,03 proc. z 5,95 proc. Trzymiesięczna stopa WIBOR wzrosła natomiast do 6,27 proc. z 6,14 proc. przed tygodniem ZAGRANICZNE RYNKI Przez większą część tygodnia obligacje amerykańskie traciły na wartości, a ich cena rosła ze względu na dobrą koniunkturę na rynkach akcji (obligacje były więc sprzedawane), ale piątkowe dane z rynku pracy znów wzmogły zainteresowanie papierami skarbowymi. W rezultacie na koniec tygodnia rentowność obligacji dwuletnich wyniosła 1,84 proc., wobec 1,72 proc. przed tygodniem, a dziesięcioletnich 3,59 proc. wobec 3,51 proc. w zeszły piątek. Podobnie reagował rynek w Europie. Rentowność dwuletnich obligacji niemieckiego rządu wyniosła w piątek 3,50 proc., wobec 3,45 proc. tydzień temu, a rentowność obligacji dziesięcioletnich wyniosła 3,96 proc Rynek akcji POLSKI RYNEK Pierwsze dwa dni tygodnia przyniosły kontynuację zwyżek na GPW, dwa kolejne zasłużoną realizację zysków. Zasłużoną podwójnie, bo indeksy znalazły się na najwyższych poziomach od lutego, a ponadto WIG20 zyskał ponad 10 proc. w ciągu dwóch tygodni.Piątek to zagadkowo bycza reakcja na złe dane z USA - inwestorzy spodziewają się kolejnej obniżki stóp procentowych w USA, ale to raczej nie powód by ignorować zagrożenie recesją. WIG kończy tydzień wzrostem o 1,4 proc., przy obrotach najwyższych od siedmiu tygodni. WIG20 wzrósł o 1,6 proc., mWIG o 1,7 proc., a sWIG nie zmienił wartości. ZAGRANICZNE RYNKI · EUROPA Główne europejskie indeksy wzrosły drugą sesję z rzędu dzięki bardzo dobrej sesji we wtorek, na pozostałych wykresy zachowywały się spokojnie. Wystrzelenie indeksów w górę na 3-procentowe plusy w drugim dniu notowań było zasługą głównie sektora bankowego. Wprawdzie na rynku pojawiły się dalsze informacje o stratach na aktywach opartych na sub-prime, ale wraz z ich publikacją banki UBS i Deutsche Bank poinformowały o planach pozyskania dodatkowego finansowania. Ponieważ taka operacja udała się amerykańskiemu Lehman Brothers (będąc impulsem do silnych wzrostów spółek finansowych na Wall Street), inwestorzy potraktowali te zapewnienia dosyć poważnie. Od środy indeksy skutecznie broniły się przed realizacją zysków, w czym pomogły niezłe dane makro z USA. W tym towarzystwie znacznie słabiej radziły sobie rynki wschodzące, bowiem ich spółki finansowe nie były tak mocno wyprzedane i miały mniejszy potencjał wzrostowy. USA Ceny akcji na Wall Street wzrosły w ubiegłym tygodniu najsilniej od dwóch miesięcy, dzięki odbiciu sektora finansowego. Jego spadki w ostatnich miesiącach sprowadziły ceny niektórych banków do poziomów najniższych od ponad 10 lat (Citibank i Wells Fargo), silne wzrosty na wtorkowej sesji nie mogą więc dziwić. Impulsem do odrabiania strat była udana próba pozyskania 4 mld USD przez Lehman Brothers, co oddaliło widmo jego bankructwa oraz odbudowało zaufanie do instytucji finansowych. Wzrostom pomogły również lepsze od oczekiwań wskazania indeksów ISM. Na tym praktycznie można skończyć opisywanie tygodnia na amerykańskim parkiecie, bowiem do piątkowego popołudnia nic szczególnego się nie działo, a główne indeksy poruszały się w trendach bocznych przy niskich wahaniach i malejących obrotach. Inwestorzy niechętnie sprzedawali akcje nawet na piątkowym otwarciu chociaż comiesięczny raport z rynku pracy pokazał wzrost bezrobocia o 5,1 proc. oraz spadek zatrudnienia w sektorze pozarolniczym o 80 tys. miejsc - oba wskazania rozczarowały. · AZJA Fala wzrostowa nie mogła naturalnie ominąć rynków azjatyckich, które silnie rosły trzeci tydzień z rzędu. Pozaogólną poprawą nastrojów oraz technicznym odreagowaniem po spadkach z ostatnich 6-ciu miesięcy to wynik również silnego osłabienia jena - japońska waluta potaniała do dolara o ponad 3 proc. Eksporterzy Kraju Kwitnącej Wiśni zacierają z tego powodu ręce, bowiem to zwiększa ich przychody z eksportu oraz konkurencyjność na arenie międzynarodowej. Jeśli dodamy do tego, że ten sektor napędza japońską gospodarkę nie można się dziwić, że inwestorzy kupowali akcje na giełdzie w Tokio, a Nikkei wzrósł o 3,7 proc. Kospi zyskał w tym czasie 3,8 proc., a Hang Seng aż 4,2 proc., pomimo tego, że w piątek giełda w Hong Kongu nie pracowała. Silne zwyżki azjatyckich rynków wschodzących to oczywiście pochodna siły wcześniejszych spadków.
Rynek surowców Tydzień na rynku surowcowym znów przebiegał pod dyktando wahań na eurodolarze. Do wtorku amerykańska waluta silnie drożała, co przełożyło się na dynamiczne spadki cen ropy, miedzi i złota. Kursy powyższych surowców (jak i większości innych) są podawane w dolarach, więc wzrost jego wartości oznacza, że surowce stają się relatywnie droższe (dla wszystkich poza Amerykanami), popyt maleje i cena spada. Ten mechanizm działa szczególnie skutecznie w przypadku złota, ponieważ inwestorzy traktują zakup tego kruszcu jako zabezpieczenie przed inflacją, która obniża wartość amerykańskiej waluty. W rezultacie, złoto silnie taniało od początku tygodnia i do wtorku traciło już 5 proc. Po części było to również odreagowaniem silnych wzrostów, jakie mogliśmy obserwować na jego wykresie od początku roku. Od środy jednak odrabiało straty i na koniec tygodnia handlowano nim po 902 USD za uncję, 30 dolarów niżej niż przed tygodniem. Ropa podążała tym samym szlakiem, ale środowe odreagowanie spadków było znacznie głębszymi spadkami chronią ten surowiec niskie zapasy na giełdzie w Londynie, które pod koniec tygodnia wprawdzie wzrosły, ale ciągle utrzymują się w okolicach półrocznych minimów. W ujęciu tygodniowym trzymiesięczny kontrakt na miedź na giełdzie silniejsze i kończy tydzień zaledwie 0,1 proc. na minusie. Za londyńską baryłkę brent płacono w piątek 103,20 USD. Silne odbicie w środku tygodnia był wynikiem informacji o spadku zapasów benzyny w Stanach, co sugeruje, że spowolnienie gospodarki amerykańskiej nie wpływa tak negatywnie na jej konsumpcję, jak można było się spodziewać. W rezultacie baryłki brent i crude drożały pomimo, że zapasy samej ropy wzrosły. Przed przeceną uchroniła się miedź, która przedłużyła wzrosty o drugi tydzień. Przed w Nowym Jorku wzrósł o 2,2 proc. i jest zaledwie 4 proc. od historycznych minimów.
Polski Rynek Funduszy Inwestycyjnych
Finanse osobiste FUNDUSZE ZAGRANICZNE DOBRE JAKO DYWERSYFIKACJA W piorunującym tempie przybywa funduszy inwestujących za granicą. Tylko co czwarty z ponad setki funduszy utworzonych w ciągu ostatnich 12 miesięcy przez krajowe TFI lokuje aktywa w Polsce. Pozostałe za cel swoich inwestycji obrały zagranicę, głównie rynki wschodzące Europy Środkowo-Wschodniej i Azji. Po części jest to efektem naturalnego rozwoju naszego rynku, a po części reakcji polskich TFI na coraz większą konkurencję ze strony zagranicznych potentatów branży, których oferta w tym zakresie jest o wiele bogatsza. Rośnie też oczywiście zainteresowanie tymi funduszami i wpłacamy do nich coraz więcej pieniędzy. Nie należy jednak zbytnio się nimi zachłystywać. Powinny być uzupełnieniem naszego portfela, a nie jego głównym składnikiem. Optymalnym rozwiązaniem jest, aby stanowiły ok. 20 proc. jego wartości. W końcu większość z nas na co dzień żyje i pracuje w Polsce, a bliższe naszemu sercu i rozumowi są zazwyczaj wydarzenia z własnego podwórka. To pomaga lepiej wyczuć i ocenić klimat inwestycyjny,i umożliwia szybszą reakcje na ewentualne negatywne sygnały napływające z gospodarki. Bez względu na to, w jakim regionieświata inwestujemy, dotyka nas ryzyko walutowe, które ma znaczący wpływ na wyniki funduszy zagranicznych. Zmiana kursuwalutowego może nam pomóc jeśli złoty się osłabia, czyli przy ewentualnej wymianie za każde euro dostaniemy więcej złotych,co podbije nasz zysk. Ostatnio mamy jednak raczej do czynienia z sytuacją odwrotną, czyli umacnianiem się złotego wobec dwóch podstawowych walut, w jakich rozliczają się fundusze - euro i dolara. Wpływa to negatywnie na wyniki funduszy zagranicznych, które średnio są nieco gorsze od wyników funduszy inwestujących w Polsce. Ryzyko walutowe wybitnie negatywnie wpływa na atrakcyjność funduszy papierów dłużnych denominowanych w walutach. Z natury rzeczy potencjalne zyski w tego typu produktach są niższe niż w funduszach akcji. Może się zdarzyć, że inwestując teoretycznie w bezpiecznych fundusz, stracimy niewiele mniej niż w fundusz akcji. Przykładem może być wynik funduszu PKO/Credit Suisse ŚFW SFIO Subfundusz Papierów Dłużnych denominowanych w funcie brytyjskim. Na skutek drastycznego osłabienia się tej waluty wobec złotego, wartość jednostki tego funduszu obniżyła się w ciągu ostatnich 12 miesięcy o blisko jedną czwartą! TYGODNIOWY PRZEGLĄD RYNKU FINANSOWEGO Wydarzenia, rynki walut, rynki obligacji, polski rynek akcji: Emil Szweda, Open Finance Zagraniczne rynki akcji, rynek surowców: Łukasz Mickiewicz, Open Finance Finanse osobiste: Bernard Waszczyk, Open Finance Rynek funduszy inwestycyjnych: Wyniki na podstawie danych Analizy Online. |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|



4 kwietnia 2008 r. NAJWAŻNIEJSZE WYDARZENIA Z RYNKÓW












